Do zakończenia projektu pozostało:

"Dostosowanie Pałacu Przebendowskich/Radziwiłłów do nowych funkcji kulturalnych i edukacyjnych
w tym dla osób niepełnosprawnych"
dni
1
3
4
godz.
0
6
min.
5
1
sek.
5
1

„Dzieła utracone” – wystawa




DZIEŁA UTRACONE – WYSTAWA ZREKONSTRUOWANYCH DZIEŁ SZTUKI Z POLSKICH KOLEKCJI UTRACONYCH PODCZAS II WOJNY ŚWIATOWEJ


Wernisaż odbędzie się
21 lutego 2019 r
godz. 19.30

Galeria Brama Bielańska
ul. Czujna 1 (wjazd od Bramy Bielańskiej)

godz. 18.00
Spotkanie w Sali Audiowizualnej im. Karola Beyera z przedstawicielami Fundacji Kultury Polskiej, zajmującej się odtwarzaniem utraconych przez Polskę dzieł sztuki.


Na wystawie „Dzieła Utracone” pokażemy trzynaście kopii utraconych podczas II wojny światowej prac.Tworzenie kopii tych dzieł to główne założenie działalności Fundacji Dziedzictwa Kultury Polskiej. Znajdą się tam kopie obrazów: Franciszka Ejsmonda, Rafaela Santi, Aleksandra Gierymskiego, Maurycego Gottlieba, Ambrożego Mieroszewskiego, Władysława Czachórskiego. Marcello Bacciarellego, Anthonego van Dycka, Tadeusza Pruszkowskiego, Edwarda Grutznera, Władysława Lama, Józefa Chełmońskiego,  Romualda Chojnackiego oraz grafikę Albrechta Durera. W projekcie wzięli udział: Sylwia Janowska, Aleksandra Pędzisz, Arkadiusz Siarkowski, Tomasz Jaxa-Kwiatkowski, Łukasz Piotr -Towpik, Ewa Jasek oraz Mariusz Zdybał.


Pragniemy przywrócić pamięć o utraconych dobrach kultury, rozpowszechnić wiedzę o autorach zaginionych dzieł, rozwijać świadomość narodową i kulturową. Poprzez nasze działania zwiększamy zainteresowanie sztuką i poszerzamy świadomość historyczną społeczeństwa. Wierzymy w to iż rozpowszechnianie wizerunku utraconego dzieła sztuki jest pierwszym krokiem do jego odzyskania.


Nasze główne motto to „Z przeszłości w przyszłość poprzez teraźniejszość”. Chcemy stworzyć pomost pomiędzy tym co było, a tym co jest.


W dokumentacji zagubionych dzieł brakuje niemal wszystkiego. Dobrych, kolorowych fotografii, opisów prac. Dysponujemy jedynie szczątkami informacji o tym, jak dany obraz mógł wyglądać. Tym bardziej chapeau bas dla artystów, którzy podjęli się tego niezwykle trudnego zadania. Zdecydowali się niemal bez wahania, na zmierzenie się ze spuścizną naszego dziedzictwa kulturowego. Jak mówiła Sylwia Janowska, artystka, która dla Fundacji namalowała trzy kopie, to zadanie uczy ją od nowa malarstwa. Trzeba poznać warsztat danego artysty, spędzić długie godziny w muzeach na przyglądaniu się kolorystyce, detalom, pociągnięciom pędzla. Trzeba wgłębić się w życiorys, przeczytać biografię. To wymaga wiele czasu, uwagi i poświęcenia. Możemy sobie tylko wyobrazić jak trudno jest postawić przysłowiową pierwszą kropkę na płótnie, stając przed tak ważnym zadaniem. Jak trudno jest wejść w świat nieżyjącego już artysty i spróbować odczuwać to, co odczuwał on. Prawie niemożliwe, a jednak Naszym artystom się to udało.


To co zobaczymy na wystawie w Bramie Bielańskiej to jakby możliwość wejścia do świata, który został Nam zabrany, zagrabiony i zapomniany, a był Naszą własnością, jakże piękną i wyjątkową. To jedyna taka okazja, aby wręcz namacalnie zmierzyć się z historią. To nasza wspólna tradycja i spuścizna narodowa, która została Nam odebrana. Przywracając pamięć w Naszych sercach, rozpalamy ogień który będzie tlił się już na zawsze.